Koronawirusy i bieganie

Koronawirusy i bieganie

A właściwie koronawirusy i brak biegania chciałoby się powiedzieć. Zwłaszcza tego oficjalnego, na zawodach. Pierwsze niepokojące informacje doszły z Tokio. Bieg tylko w gronie elity, cała reszta zawodników… nie w tym roku. Głosy oburzenia w środowisku. Jeszcze nie był to czas by zagrożenie traktować w Polsce poważnie. Trzymałem kciuki mocno, by odbyły się Mistrzostwa Świata w Półmaratonie w Gdyni. Organizatorzy

NYC Maraton 2019. Ostatni cholerny most!

NYC Maraton 2019. Ostatni cholerny most!

“Ostatni cholerny most!”Takie zabawne słowa na banerze powitały biegaczy na Madison Avenue Bridge, kiedy wbiegaliśmy po raz drugi na Manhattan. Był to zarazem 35 km maratonu. Mosty w Nowym Jorku dają popalić… 🗽👀🎢 Wystartowałem dziś bardzo ostrożnym tempem. Byłem ciekaw jak zachowa się moje biodro. Od ponad miesiąca chucham na nie i dmucham. Szczęśliwie od początku spisywało się na medal. Przez

33 km. Wreszcie czuję się jak Forrest.

33 km. Wreszcie czuję się jak Forrest.

Kto by pomyślał, że Forrest Gump stanie się takim potężnym symbolem kultury masowej. To także mój bohater. I żeby było zabawnie, zanim sam zacząłem biegać, kojarzył mi się tylko trochę z bieganiem. A bardziej z Jenny, Wietnamem, krewetkami, ping-pongiem, akcjami pewnej firmy sadowniczej i… powiedzeniem, że życie jest jak pudełko czekoladek. W ubiegłym roku uśmiechnąłem się szeroko widząc przy legendarnym

Bieganie z F-16

Bieganie z F-16

Kilka miesięcy temu wpadł mi w oko bieg po pasie startowym w Gdańsku. Niestety nie było już dostępnych miejsc. Taka fajna impreza przeszła mi koło nosa…Jako fan lotnictwa włączyłem swoje śledcze zdolności, żeby w kolejnej takiej imprezie pobiec. Na stronie organizatorów pojawiła się zajawka, że jeden z kolejnych biegów odbędzie się w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. 7 września

Pierwsze oficjalne 21,097 km w życiu!

Pierwsze oficjalne 21,097 km w życiu!

Tyle się naczytałem się o kolacjach w przeddzień wielkich imprez pt. „Pasta Party”… Ponieważ sobotni 7 Nocny Półmaraton Praski odbywał się wieczorem, okazje do zjedzenia pysznego makaronu i doładowania się węglowodanami były aż dwie. W piątkowy wieczór i sobotnie popołudnie, 4 i pół godziny przed startem. Oto jedna z okazji. Pyszne, c’nie? Sobota zaczęła się kompletnie leniwie fizycznie, ale interesująco

Tętno w okolicach HRmax?!

Tętno w okolicach HRmax?!

Zbierałem się by pisać w ostatnim tygodniu przygotowań przed półmaratonem, ale… nie było niemal żadnych przygotowań. Na 6 dni przed warszawską „połówką” miałem zaplanowane dłuższe wybieganie. Korzystam z planów treningowych w aplikacji Strava i tam to się nazywa Long Run. Plan zakładał spokojne bieganie na dystansie między 22 a 27 km. Wstaliśmy w niedzielę około 7 rano. Spojrzałem na zegarek

Bieg Św. Dominika

Bieg Św. Dominika

Najpierw wydawało mi się, że te 5 km podczas Biegu Św. Dominika potraktuję sobie zupełnie lekko. Nawet żartowałem co do tempa, że pobiegnę by zmieścić się w limicie przewidzianych w biegu dla mężczyzn 38 minut. Tuż po starcie wydarzyło się coś nieprzewidzianego… No może… nieprzewidzianego dla mnie. Po raz pierwszy w życiu poczułem czym jest adrenalina startowa. Błyskawicznie zweryfikowałem założenia

Nocny Bieg Świętojański

Nocny Bieg Świętojański

Moja pierwsza duża radość miała miejsce po Nocnym Biegu Świętojańskim, 29 czerwca 2019 w Gdyni. Pamiętam jak kilka lat temu próbowałem „złamać się” i zacząć biegać, ale wtedy właśnie nie udało mi się przygotować… do tego biegu. 10 km wydawało się wtedy kompletnie poza zasięgiem. Popełniłem przy tym kilka głupich błędów początkującego, ale o tym innym razem. Bo ważne. Jako

Pierwsza kontuzja

Pierwsza kontuzja

Zapowiadał się zupełnie normalny dzień. Po prostu poszedłem sobie pobiegać. Coraz lepiej to wychodzi. Zapoznaję się z nazewnictwem. Coraz więcej czytam. Tego dnia miałem w planie Easy Run, czyli łatwy bieg w przyzwoitym relaksującym tempie na 13 km.Jednak po 8 km ze zdumieniem odkryłem, że biegnie mi się świetnie… Zalał mnie deszcze endorfin. Zapomniałem, że biegam dopiero 3 tygodnie… Pomyślałem