Pierwsza kontuzja

Pierwsza kontuzja

Zapowiadał się zupełnie normalny dzień. Po prostu poszedłem sobie pobiegać. Coraz lepiej to wychodzi. Zapoznaję się z nazewnictwem. Coraz więcej czytam. Tego dnia miałem w planie Easy Run, czyli łatwy bieg w przyzwoitym relaksującym tempie na 13 km.Jednak po 8 km ze zdumieniem odkryłem, że biegnie mi się świetnie… Zalał mnie deszcze endorfin. Zapomniałem, że biegam dopiero 3 tygodnie… Pomyślałem