Pierwsza kontuzja

Pierwsza kontuzja

Zapowiadał się zupełnie normalny dzień. Po prostu poszedłem sobie pobiegać. Coraz lepiej to wychodzi. Zapoznaję się z nazewnictwem. Coraz więcej czytam. Tego dnia miałem w planie Easy Run, czyli łatwy bieg w przyzwoitym relaksującym tempie na 13 km.
Jednak po 8 km ze zdumieniem odkryłem, że biegnie mi się świetnie…

Zalał mnie deszcze endorfin. Zapomniałem, że biegam dopiero 3 tygodnie… Pomyślałem sobie: „A może bym dziś przebiegł więcej niż te 13 km? Coś byś powiedział na 15 km? A może półmaraton?” Rozmarzyłem się, a jednocześnie z mieszanką radości i drobnego niepokoju zauważyłem, że moje nogi same przyspieszają.

A więc to tak! Pociąga mnie rywalizacja i bicie rekordów… Miało być tak niewinnie.

Kolejne kilometry mijały radośnie i coraz większą frajdę dawało mi myślenie, że przebiegnę po raz pierwszy w życiu te 21 km. Było pięknie, zjawiskowo, cudownie. Poczułem, że naprawdę coś zmieniło się w mojej głowie. Wzruszyłem się na maksa. Z moich oczu pociekły łzy. Mogę i ja!

Dwa dni później ortopeda z podejrzeniem zmęczeniowego złamania stopy wysłał mnie na RTG. Orzeczenie było straszne: „6 tygodni przerwy w bieganiu”.

Jak to? 6 tygodni? Ktoś tu zwariował. I dla odmiany tym kimś nie jestem ja.

Następne były konsultacje z lekarzem sportowym, który poradził mi nieco zwolnić i zacząć od bardzo małej ilości przebieganych kilometrów. Ale nie mówił o 6 tygodniach. Tylko o kilku dniach! Ufff, co za ulga!

Ostatecznie po 9 dniach przerwy pobiegłem. Najpierw ostrożnie 3km z kawałkiem. Dwa dni później nieco dalej. Stopa zareagowała pozytywnie. Zaczęło się dalsze bieganie.

Ale miałem też sporo czasu na analizy.

Czego się nauczyłem? Żeby nie biegać dalej niż 10 km w butach, które się do tego kompletnie nie nadają. Więc poczciwe wysłużone buty z Decathlonu odeszły na emeryturę, a ich miejsce zajęły takie śliczne Hoki.

To się nazywa amortyzacja!

Jest takie durne pytanie, które czasem słyszymy w mediach gdy się coś niedobrego wydarzy. Wiecie jakie? „Czy można było tego uniknąć?” Zadałem sobie to pytanie w odniesieniu do mojej pierwszej kontuzji w biegowym życiu. Pewnie, że można było.

Ale nie wiem czy wówczas podjąłbym tak błyskawicznie i pełen euforii decyzję:
„Ja pobiegnę ten listopadowy maraton!”

Statystyki
WP Strava ERROR 401 Unauthorized - See full error by adding
define( 'WPSTRAVA_DEBUG', true );
to wp-config.php

Dodaj komentarz